sobota, 26 maja 2012

Urodził się tam gdzie zachodzi słońce. Urodził się ze smutki, bólu, radości i łez. Z potrzeby bliskości drugiej osoby aby nie czuć się samotnym. Pojawił się z nikąd po prostu zapukał pewnego dnia do drzwi i powiedział:

- Jestem już nigdy nie będziesz samotna.

Jego świat różnił się od jej. Nie było tam żadnego bólu, smutku, łez. Wszyscy żyli czekając na swoją połówkę w rzeczywistości. Kiedy, ktoś czuł się samotnie rodziła się jego druga połówka. Kiedy jednak w rzeczywistości ktoś znalazł drugą osobę, oni umierali.

Z nim było jednak zupełnie inaczej, kiedy ona znalazła swoją połowę on nie mógł tak po prostu odejść nie potrafiąc zrozumieć dlaczego tak się dzieje. Chciał przy niej zostać i się nią opiekować. I został jej aniołem opiekunem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz