czwartek, 29 listopada 2012

TUŚLE strażnik w biało niebieskim mundurze prowadził Amy przed obliczę króla Kali Pu

- Amy – odezwał się zadumany król - TUŚLE jesteś wolny

Strażnik ukłonił się nisko i odszedł wesoło podśpiewując

- Amy wezwałem Cię bo mamy tu bardzo ważną sprawę. Książę Margo mój ukochany syn został zamknięty w swojej wieży, został skazany na areszt domowy i nie może opuszczać naszego świata.

- Ale co się stało, dlaczego

- Nadużywał naszego prawa i musi ponieść tego konsekwencje

- Ile go nie będzie

- 12 lat

- Ale to cały mój rok co będzie za mną

- Jeżeli twój anioł znajduje się w areszcie domowym to także twój pobyt jest tu nie możliwy

- Ale jak to…to przecież mój świat ja Was stworzyłam nie możecie mi zabrać tego co kocham nie możecie.

- Wiem, że to trudne ale takie jest prawo. Nawet ja nic z tym nie mogę zrobić. Musisz opuścić MARGO jak najszybciej.

Obudziła się zalana potem i cała zalana łzami. Próbowała zasnąć by znaleźć się w MARGO ale nie udało jej się.

- Czy to koniec, tak po prostu po wszystkim – powiedziała sama do siebie

Weszła pod prysznic zastanawiając się jak to będzie teraz bez niego. Ubrała się i wyszła do pracy. Nie potrafiła się na niczym skupić, wszystko leciało jej z rąk będąc przez cały czas rozkojarzona. Jakoś dotrwała do końca dnia. Szybko wróciła do domu by znów zasnąć i znaleźć się MARGO ale nie potrafiła.

Mijały miesiące a ona stała się samotnikiem. Przestała spotykać się, ze znajomymi, po pracy od razu wracała do domu do swoich czterech ścian. A gdy ktoś już próbował ją nakłonić na wyjście - odmawiała.
Stała się zupełnie inną osobą cichą i zamknięta w sobie.
Aż w końcu zapomniała o nim i jego świecie.